środa, 4 lipca 2012

A życie nasza jednakowo niespokojne i malutkie...



Mrówko co nie urosłaś w czasie wieków
ćma od lampy do lampy
na przełaj i najprościej
świetliku mrugający nieznany i nieobecny
koniku polny
ważko nieważka
wesoło obojętna
biedronko nad którą zamyśliłby się
nawet papież z policzkiem na ręku

człapię po świecie jak ciężki słoń
tak duży, że nic nie rozumiem
myślę jak uklęknąć
i nie zadrzeć nosa do góry

a życie nasze jednakowo
niespokojne i malutkie


Jan Twardowski

wtorek, 19 czerwca 2012

piątek, 15 czerwca 2012

Jak makiem zasiał...




























"Przypowieść o maku" Czesław Miłosz

Na ziarnku maku stoi mały dom 
Pieski szczekają na księżyc makowy
I nigdy jeszcze tym makowym psom,
Że jest świat większy, nie przyszło do głowy.

Ziemia to ziarnko - naprawdę nie więcej,
A inne ziarnka - planety i gwiazdy.
A choć ich będzie chyba sto tysięcy,
Domek z ogrodem może stać na każdej.

Wszystko w makówce. Mak rośnie w ogrodzie,
Dzieci biegają i mak się kołysze.
A wieczorami, o księżyca wschodzie
Psy gdzieś szczekają, to głośniej, to ciszej.

czwartek, 29 marca 2012

Wiosna zaczyna się fontannami.

Po zimowej przerwie we Wrocławiu znów działają fontanny. Tak wyglądała fontanna w Parku Staromiejskim zeszłego lata.





Fontanna

Fontanna jest lilią wodną, 
Kwitnącą a bezpłodną, 
Z przezrocza swego kwiatu 
Nie wyda aromatu. 

Fontanna jest skrzydłem szklanym, 
Do miejsca przywiązanym. 
Choć za wiatrem się chyla, 
Nie dogoni motyla. 

Fontanna, lilia, skrzydło: 
Mamidło -- niemamidło. 
Tęczowa rozpylina 
W trójcy swojej jedyna.

Leopold Staff

poniedziałek, 19 marca 2012

Jabłko z zimy co nam zostało...

.


"Wychodzimy z zimy trochę bladzi,
trochę jakby z zaspy zamyślenia.
Uczymy się chodzić po trawie,
Kaczeńcom patrzymy prosto w oczy.
Jabłko z zimy co nam zostało,
dzielimy na dwoje."

Wolna Grupa Bukowina "Wychodzimy z zimy" 




piątek, 9 marca 2012

My way...




Co dzień, gdy przejdziesz próg,
Jest tyle dróg, co w świat prowadzą
I znasz sto mądrych rad,
Co drogę w świat wybierać radzą…
I wciąż ktoś mówi Ci,
Że właśnie w tym tkwi sprawy sedno,
Byś mógł z tysiąca dróg
Wybrać tę jedną.

Gdy tak zrządzi traf,
Że świata praw nie zechcesz zmieniać,
Gdy kark umiesz zgiąć,
Gdy siłą wziąć sposobu nie ma,
Gdy w tym nie zgubisz się,
Nie zwiodą cię niełatwe cele
- wierz mi: na drodze tej
Osiągniesz wiele.

Znajdziesz na tej jednej z dróg
I kobiet śmiech, i forsy huk,
Choćby cię kląć świat cały miał,
Lecz w oczy – nikt nie będzie śmiał,
Chcesz łatwo żyć – to śmiało idź,
Idź taką drogą.

Nim – nie raz, nie sto
- osiągniesz to, mój przyjacielu,
Nim przetarty szlak
Wybierzesz, jak wybrało wielu,
I nim w świat wejdziesz ten,
By podług cen pochlebstwem płacić
- choć raz, raz pomyśl, czy
Czegoś nie tracisz…

Bo przecież jest niejeden szlak,
Gdzie trudniej iść – lecz idąc tak,
Nie musisz brnąć w pochlebstwa dym
I karku giąć przed byle kim,
Rozważ tę myśl, a potem – idź,
Idź swoją drogą.

(Wojciech Młynarski)

I najładniejsze wykonanie Raz, Dwa, Trzy